Przed wiekami do zachodnich wybrzeży Caedmilu dobiły okręty. Wysiadający z nich ludzie nie wiedzieli nic o kontynencie, na którym się znaleźli. Pomimo trudnych warunków, panujących w tej częsci Ceadmil, zdołali się osiedlić. Udało im się także znaleźć porozumienie z rdzennymi mieszkańcami i zdobyć bagniste tereny, oddzielające mieszkających w Żelaznych Górach krasnoludów od żyjących na północy elfów. Choć ludzie, którzy dzięki szybkiemu rozwojowi osiągnęli znaczącą pozycję na kontynencie, utrzymywali przyjazne stosunki zarówno z kransoludami jak i elfami, to ich wzajemna relacja pozostawała negatywna. Około roku 1083 wg kalendarza Midgardu w kopalni u podnóży Złotych Gór znaleziono fragmenty manuskryptu zawierającego krasnoludzkie podania, wśród których opisana była historia maga Siegela, który zdołał stworzyć Portal łączący Nilfheim - świat demonów z naszym światem. Krasnolud był przekonany, że przyzywając demona i zyskując nad nim władzę zdobędzie nieograniczoną moc. Mag nie zdołał jednak ujarzmić sprowadzonego przez siebie potężnego demona Nelchaela i uciekł, niszcząc Portal. Demon zaatakował elfickie miasto Eriaed. Po dwóch dnaich bezustannej walki został ostatecznie odesłany przez Laksmi, legendarną czarodziejkę, która okupiła zwycięstwo swoim życiem. Bitwa znalazła potwierdzenie w kronikach elfickich, zawierających wzmianki o Laksmi i jej poświęceniu.

Historia opisana we fragmentach podania zainspirowała Paimona, alchemika z Nastrand, który założył Kościół Wyznawców Nelchaela. Kult przeciwstawiał się idei globalnej kurwa wioski. propagował agresję oraz nienawiść wobec innowierców, w szczególności elfów, których przedstawicielka odesłała Nelchaela z powrotem do Nilfheimu. Sekta, początkowo mało popularna, rozprzestrzeniła się po całym Midgardzie, kiedy przez kraj przeszła zaraza. Ludzie cierpiący z powodu choroby, o spowodowanie której oskarżano elfów, rozpaczliwie poszukiwali ratunku, a kultyści Nelchaela niedługo po przyjęciu nowej wiary zdrowieli. W rzeczywistości Paimonowi udało sporządzić się antidotum, które potajemnie podawał wyznawcom. Kiedy liczba kultystów przekroczyła dziesięć tysięcy, elfy, obawiając się wzrostu agresji ludzi, zażądały od władcy Midgardu zakazania kultu pod groźbą zerwania kontaktów handlowych i politycznych. Król, chcąc utrzymać przyjazne stosunki z elfami i spore zyski z handlu, zabronił wyznawania Nelchaela i wygnał kultystów. Wyznawcy demonicznego kultu wypędzeni z ludzkich miast zbiegli w góry. Zdołali odnaleźć brakujące fragmenty starożytnych manuskryptów i odczytać runy, w których zapisany był opis konstrukcji Portalu. Krasnoludy, całkowicie ignorując ostrzeżenia elfów, sprzedawały wyznawcom potrzebne materiały, dzięki czemu udało im się zbudować Portal, przez który Paimon - najwyższy kapłan kultystów wezwał Nelchaela. Demon ... Kiedy do elfów dotarła wiadomość o ataku demonów, wycofały się do swoich pałaców, ukrytych głęboko w Starym Lesie i w Złotych Górach. Krasnoludy opuściły swoje osady na powierzchni i zaszyły się w korytarzach podziemnych miast. Ludzie zostali sami. Armia demonów i służących im wyznawców, dowodzona przez Armaros, bez trudu zdobywała kolejne miasta, zostawiając za sobą zgliszcza. Król Midgardu, Sigurd, zebrał pod swoim sztandarem rozproszone wojska i stawił opór w Bitwie pod Guine. Pomimo licznych strat wśród armii Nelchaela, demony odniosły zwycięstwo. Król Sigurd wraz z ocalałymi uciekł i ukrył się w Starym Lesie. Magia zaklęta między drzewami tego lasu chroniła znajdujących się tam ludzi. Demony opanowały Midgard, a na powierzchnię z najgłębszych zakamarków jaskiń i podziemnych światów wyszły, obudzone i przyciągane złą aurą, plugawe stworzenia.

Dziś, zdziesiątkowani i zdesperowani ludzie wychodzą ze swoich kryjówek, przygotowując się do ostatecznej bitwy przeciwko potworom, które opanowały Midgard. Ich zwycięstwo będzie zależało od tego czy uda im się pojednać i przekonać do wspólnej walki długowiecznych elfów i skonfliktowanych z eflami krasnoludów.